samolot miałyśmy dopiero o 11 tak ze weszłam na spokojnie do łazienki po wykonanych rannych czynnościach weszłam do pokoju rozejrzałam się dookoła
-Już nie długo wrócę - powiedziałam do siebie
wzięłam swoją walizkę (dziwne była bardzo lekka) . Udałam się na dół gdzie jednak mojej przyjaciółki Diany nie było , położyłam walizkę pod drzwiami i zabrałam się za robienie śniadania .
-Co tu tak pachnie ? - zapytała Diana z nosem w górze i przymkniętych powiekach
- Robię omlety chcesz?- zapytałam z nadzieją ze nie będzie chciała (było by więcej dla mnie )
-Głupio się pytasz- powiedziała
2 godz pózniej
Siedzę z Dianą w samolocie do Londynu miasta zakochanych zastanawiam się czy moje życie się zmieni może poznam tam kogoś? zapytałam sama siebie w myślach , Nie Nie odrazu odgoniłam od siebie tą myśl z dlaczego? bo jestem za brzydka nikt mnie nie chce nie to co moja przyjaciółka ona w przeciwieństwie do mnie jest piękna zabawna , lubi imprezować . A ja ? ja ciągle siedzę w domu jak szara mysz pod miotłą .
Nienawidzę nosić sukienek a w szczególności takich krótkich , z taką myślą usnęłam .
-Natalia wstawaj już dolecieliśmy- usłyszałam głos mojej przyjaciółki która szarpała mnie za ramie
- Już wstaję - powiedziałam podnosząc się z siedzenia w celu wyjścia z samolotu , po odebraniu bagaży czekałyśmy i czekałaśmy obok nas znajdowała się grupka chłopaków chyba było ich 5 . Oni również czekali czekali nie mogli doczekać .- Chodz idziemy gdzieś indziej- powiedziałam do przyjaciółki pociagnęłam ją za rękaw
-Ej ona ma moją walizkę- powiedział głośno jakiś chłopak
zdaje ci się powiedział jeden z burzą loczków na głowie .
- Ale tu jest napisane Natalia Kwiatkowska a ja chyba tak nie wyglądam tak jak ona - pokazał palcem na nią
-Ej ty - zaczął się drzeć na całe lotnisko
- Takkk? zapytałam
- Ukradłaś moją walizkę - powiedział prawie krzycząc
- Myślisz że jestem do tego zdolna ?- zapytałam
-Może Może - powiedział
- Wiesz co udław się tom swoją niby walizką -powiedziałam odrzucając ją na bok proszę - powiedziałam z ironią
- Pojebało Cię? Tam są drogie rzeczy - powiedział
-Nie odzywaj się do mnie takimi słowami - powiedziałam zdenerwowana
-Bo co mi do chuja zrobisz ? - zapytał z nadzieją że nic mu nie zrobię
- Spadaj koleś! - powiedziałam już mega wkurzona , dałam mu z liścia i wyrwałam mu z rąk moją już prawdziwą walizkę i udałam się w stronę gdzie zobaczyłam moją kuzynkę
- Lena? zapytałam
-Diana i Natalia? zapytała
- Ooo Boże to Wy ! powiedziała podskakując po chwili krzyknęła
- CHŁOPAKI!!! - do mnie
- JUŻ powiedzieli chórem
- Jak ja was dawno nie widziałam powiedziała przytulając i całując każdego po kolei w policzek jednak na końcu stał jakiś łysol wpadli sobie w ramiona miałam jedną brew podniesioną od góry
- O soryy - powiedziała
- To właśnie dla tych chłopaków będziecie pracować - powiedziała
- Że co - powiedziałam razem z tym chłopakiem na którego nawrzeszczałam i dałam mu z liścia
- To co słyszałeś Tom - powiedziała kuzynka.
- co jaki Tom ?
- A poznajcie się - powiedziała uradowana
- Jestem Jay - powiedział miał ogromną burze loczków na głowie
- Ja jestem Max chłopak twojej kuzynki - powiedział
- Ja jestem Nathan.
- Tom.
- Ja nigdzie z Wami nie jadę- powiedziałam.
Diana i reszta zrobiła wielkie oczy .
- Zostaję tutaj a potem pojadę do hotelu i zarezerwuję sobie bilet powrotny do Polski.
Narazie- powiedziałam i skierowałam się sama do wyjścia
Miałam już dość tego dnia i dość tej Anglii. Chciałam do domu!! Do Polski
Wychodząc z lotniska miałam łzy w oczach.
Gdy czekałam na taxi reszta wyszła. Odeszłam kawałek. Lecz podeszli. Diana mnie przytuliła i powiedziała, że będzie dobrze.
Ale ja postawiłam na swoim. Przyjechała taksówka wsiadłam do niej mimo protestu reszty. Nawet Tom był przeciwny mojej decyzji. Ale ja nie miałam zamiaru ich słuchać.
Odjechałam wraz z utraconą nadzieją na lepsze życie tu w Londynie.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz