Zdziwiło mnie to troszkę.
Wyszliśmy z domu i poszliśmy do taksówki która już na nas czekała.
Tom podał adres i pojechaliśmy. Gdy dojechaliśmy okazało się, że jesteśmy pod ekskluzywną restauracją
pod ekskluzywna restaurację:
Czekał na nas Max, Diana, Lena, Jay, Siva, Nareesha, Nathan.
Co się dzieje? Pomyślałam. Zobaczyłam, że Tom klęka i wyciąga z marynarki pudełeczko.
Miałam o oczach łzy a on mówił:
"Pamiętasz jak się poznaliśmy. Wtedy nie mogłem oderwać od Ciebie wzroku. Cały czas patrzyłem i patrzyłem i nie mogłem nasycić się twoim widokiem. Miesiące mijają, a ja chcę więcej i więcej. Nie mogłem zrozumieć dlaczego tak sie dzieje, ale teraz już wiem: jestem w tobie zakochany. Jestem zakochany i jednocześnie przerażony, ze Ciebie stracę. Dlatego nie chcę ryzykować ani chwili dłużej. (Klęknął i skierował w jej stronę pierścionek zaręczynowy) Czy zostaniesz moją żoną?"
Co on do cholery tu robi? W moim łóżku pół nagi? To są jakieś jaja?
Co się działo wczoraj w barze??
Wstałam zobaczyłam, że jestem w samej bieliznie. Poszłam szybko do toalety ubrałam mój zestaw :
Postanowiłam, że obudzę Toma.
-Ej wstawaj.- powiedziałam
-Co się stało?
-Jak to co? Spaliśmy razem.- powiedziałam
-No widzę włąśnie- powiedział
-I tylko tyle masz do powiedzenia??
-Jezu dziewczyno, byłaś wczoraj naprana w cztery dupy to postanowiłem, że Cię odwiozę do domu.
- Jasne.
-Niechcesz to mi nie musisz wierzyć, ale Diana i Nathan to potwierdzą.- powiedział
Wstał i szukał ubrań, znalazł je i ubrał. Dzięki miło było wczoraj.- powiedział i wyszedł z mojego pokoju.
Wyszłam za nim: - Tom zaczekaj. Dzięki. Przytuliłam go i dałam mu całusa, ale niefortunnie odwrócił głowę i pocałowałam go w usta.
-Jezu Tom poniosło mnie sorki.
-Nic się nie stało. Spotkamy się dziś? Proszę bardzo mi na Tobie zależy.
-Tom alee...
-Nie ma żadnego ale bądz gotowa o 18. Będę napewno. Dał mi całusa i uciekł
Widziałam jak mu zależy więc dałam mu szansę. nie powiem, że nie ale ładny jest i nawet w moim typie.
Wróciłam do pokoju hotelowego i usiadłam na łóżku. Postanowiłam wybrać strój. Wybrałam to i jakiś cudem usnełam.
Siemka. kolejny beznadziejny rozdział. A jednak ktoś czyta. Dzięki
Sorki, że tak pozno ale nie miałam ani pomysłu ani ochoty pisać 4 rozdziału, wiedząc, że nikt nie czyta.
Rozdział pisany przy Heart Vanancy. Niewiem jak wy ale ja poprostu ubóstwiam.Wiem, że rodział krótki alę chcę was potrzymać w niepewności. Dobra nie zanudzam do następnego. Pa
Heart VacancyHeart Vacancy






Hej....właśnie znalazłam tego bloga i myślę, że jesteś na dobrej drodze. Tylko jak dla mnie wszystko za szybko się dzieje. Na mój gust, powinnaś się troszkę bardziej rozpisać bo dojdzie do tego że w 6 rozdziale oni już będą w związku przez x lat i będą mieli x dzieci. No ale to twój blog. Ja pisze opinię jako czytelniczka. pozdrawiam cię serdecznie i czekam na nexta.;)
OdpowiedzUsuń